Dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści: Szwajcar Roger Federer (nr 1.) i Amerykanin Andy Roddick (2.) – tak jak przed rokiem – zmierzą się w finale wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie (z pulą nagród 10,085 miliona funtów).
W półfinale Roddick pokonał 6:7 (6-8), 6:2, 7:6 (12-10), 7:6 (7- 5) Szweda Thomasa Johanssona (nr 12.). Mecz ten rozpoczął się w piątek popołudniu, ale został przerwany przez deszcz gdy Amerykanin prowadził w pierwszym secie 6:5.
Grę wznowiono w sobotę. Roddick w 12. gemie nie wykorzystał dwóch piłek na wygranie seta, a później obronił dwa meczbole, by oddać Szwedowi tę partię w tie-breaku 6:8.
W drugim secie Amerykanin zdecydowanie przyspieszył grę i wygrał go tracąc tylko dwa gemy, a następne dwa rozstrzygnął w tie-breakach.
Roddick ma jeden z najlepszych bilansów wygranych tie-breaków na wimbledońskiej trawie. Aż 16 razy rozstrzygał je na swoją korzyść, a przegrywał je pięciokrotnie.
Od 2003 roku Amerykanin wygrał 32 mecze na kortach trawiastych, ponosząc tylko dwie porażki, obydwie z Federerem i w Wimbledonie. Przed dwoma tygodniami po raz trzeci z rzędu triumfował w turnieju ATP na tej nawierzchni w londyńskim Queen’s Clubie.
W niedzielę Roddick po raz trzeci w karierze wystąpi w wielkoszlemowym finale, ale po raz pierwszy w tym sezonie. Ma w dorobku jeden triumf w tym elitarnym cyklu, jaki odniósł we wrześniu 2003 roku w nowojorskim US Open.
Także Johansson odniósł zwycięstwo w jednym z czterech najważniejszych turniejów w sezonie, gdy w styczniu 2002 roku wygrał Australian Open. Nigdy więcej nie udało mu się dojść do wielkoszlemowego finału. (tvp.info)
Sprawdź Także Następujące Wpisy:
- Bez urlopu premier nie będzie dobrze rządził
- Po roku rządów Tusk wyjeżdża na Wyspy
- Doradcy Tuska: zakaz klapsa jest bez sensu!
- Palikot: Prezydent i tak jest chamski
- Zmarł Jan Machulski
Brak Komentujących Ten Wpis
Zostaw Swój Komentarz Poniżej