Już za kilka godzin przestaną obowiązywać
tegoroczne kontrakty lekarzy rodzinnych z
z Narodowym Funduszem Zdrowia. A nowych
ciągle nie podpisało ponad 160
niepublicznych ZOZ-ów. Jak powiedział nam
dziś Mariusz Małecki - przedstawiciel
porozumienia lekarzy rodzinnych decyzja o
tym, że te przychodnie będą od
poniedziałku zamknięte - jest ostateczna.
W to, że problem uda się rozwiązać -
wierzyli też pacjenci.
Ale nie udało się dojść do porozumienia.
Nie ma nie tylko kontraktów, ale nawet -
przynajmniej na razie- szans na kompromis.
Narodowy Fundusz Zdrowia twierdzi, że nie
stać go na podwyżki dla lekarzy rodzinnych
i dlatego nie może podpisać kontraktów.
Lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego
twierdzą, że to postawiło ich w sytuacji
bez wyjścia.
Pacjentów ZOZ-ów bez kontraktów mają
przejąć te placówki, które umowy już
mają.
Ale to może być trudne - uważają pracujący
w nich lekarze.
Samorządy, na których spoczywa obowiązek
zapewnienia mieszkańcom opieki medycznej -
robią co mogą. Apelują, przekonują i
rozmawiają z lekarzami. Ale z jakim
skutkiem - na razie nie wiadomo. Wiadomo
tylko, że Fundusz robi co może aby
pacjenci nie zostali bez opieki medycznej.
Od poniedziałku mają ich przyjmować
szpitalne izby przyjęć, ambulatoria
pogotowia, przychodnie które mają już
kontrakty i bez skierowania - lekarze
specjaliści.
B. Wolańska
(tvp.info)
Sprawdź Także Następujące Wpisy:
- Bez urlopu premier nie będzie dobrze rządził
- Po roku rządów Tusk wyjeżdża na Wyspy
- Doradcy Tuska: zakaz klapsa jest bez sensu!
- Palikot: Prezydent i tak jest chamski
- Zmarł Jan Machulski
Brak Komentujących Ten Wpis
Zostaw Swój Komentarz Poniżej