Jacek Lutomski
Prawdziwa kariera nie może być zawrotna — mówi Marek Grechuta i zaraz dodaje — aby coś stało się sztuką, musi być dopracowane, przemyślane i obudowane swoistym światłem.
Często słyszę o takich fenomenach, że artysta zaczyna karierę od nagrania płyty, czyli powiedział coś, zanim pomyślał. Zazwyczaj jest to bezmyślne naśladownictwo”. Z autorem „Tanga Anawa” spędzimy jedną z majowych niedziel i to właśnie on sprowokował mnie do spojrzenia na gwiazdy, jakie pojawiają się w TVP Kultura. Nie ma wątpliwości, że to postaci całkiem innego formatu niż osoby występujące w różnego rodzaju telewizyjnych show czy efekciarskich programach informacyjno-kulturalnych. Bo o ilu bohaterach tamtych audycji można powiedzieć to, co Krystyna Janda o Grechucie: „Ukształtował gust naszego pokolenia. Nazywał nasze marzenia i wzruszenia”. A Jan Nowicki, kolejny majowy gość TVP Kultura. Od którego z bohaterów jednego sezonu serialowego mielibyśmy szansę usłyszeć taką refleksję na temat uprawianego zawodu: „Aktorzy żyją z zapożyczeń. Prawdy przez nich mówione są wątpliwe. Nauczyli się ich po drodze, skorygowali wśród słuchaczy, którzy odsiali z tego głupotę. To co ja mówię, to wypadkowa moich ról, wartość pozorna. Zresztą zawsze kłamię”. I choć do słów Nowickiego — zwłaszcza mając w pamięci to ostatnie zdanie — należy podchodzić z należytym dystansem, to chwile w jego towarzystwie są prawdziwą przyjemnością. Z Andrzejem Dudzińskim, świetnym artystą i wybornym gawędziarzem, spędzimy kolejną niedzielę. Twórca dwóch sławnych stworzeń w polskim rysunku — Dudiego i Pokraka („Dudi był projekcją młodości, Pokrak przydarzył się dorosłemu facetowi”), wiele lat spędził na emigracji w Ameryce: „Trochę brakowało kumpli, więc dużo wydawaliśmy na telefony. Ale w Nowym Jorku też przyjaźnie zawiera się głównie przez telefon. Starzeć się wolałbym jednak w Polsce. Nie tylko z przyczyn towarzyskich, także z powodu poczucia swojskości”. Pisząc o gwiazdach, muszę przywołać pewną debatę sprzed paru miesięcy w TVP Kultura. Wzięły w niej udział aktorki, m.in. Magdalena Cielecka, Maja Ostaszewska, Małgorzata Kożuchowska. Rozmowa dotyczyła trudnych wyborów między graniem w teatrze a udziałem w telewizyjnych serialach. Aż miło było posłuchać rozsądnych i wyważonych zdań o profesjonalizmie, uczciwości i artystycznych hierarchiach. Pomyślałem wtedy, jak bardzo to, co usłyszałem, odbiega od wizerunku serialowych gwiazdek, jakie tym młodym aktorkom narzucają tabloidy. I to jest właśnie zasadnicza różnica między gwiazdami w tej telewizji a w innych stacjach.
Zacząłem od Grechuty, Nowickiego, Dudzińskiego i może ktoś zarzucić, że wybrałem artystów sprawdzonych, których status nie budzi żadnych wątpliwości. To prawda, ale czy nie jest też prawdą, że samo pojęcie „gwiazda”, jak wiele innych przeżutych przez masową kulturę, straciło swój sens i dziś mamy jedynie błyskotki? Natomiast jeśli ktoś chce zobaczyć narodziny gwiazd, to koniecznie musi obejrzeć wydarzenie miesiąca, czyli Konkurs Eurowizji dla Młodych Muzyków. Ale proszę się nie obawiać, tym razem w barwach naszego kraju nie wystąpi Ich Troje, gdyż to konkurs dla młodych instrumentalistów muzyki poważnej. Polskę będzie reprezentował 18-latek Jacek Kortus, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. (tvp.info)
Sprawdź Także Następujące Wpisy:
- Bez urlopu premier nie będzie dobrze rządził
- Po roku rządów Tusk wyjeżdża na Wyspy
- Doradcy Tuska: zakaz klapsa jest bez sensu!
- Palikot: Prezydent i tak jest chamski
- Zmarł Jan Machulski
Brak Komentujących Ten Wpis
Zostaw Swój Komentarz Poniżej