Konsekwencją rewolucji Solidarności był
rozwój wolnej prasy. Dzięki porozumieniom
sierpniowym rok później można było czytać
na Podkarpaciu to niezależne pismo - Wryj.
Ta niezależność polegała również na tym,
że autorzy nie bali się dowcipu i ironii i
nie oszczędzali nikogo-także opozycji.
Choć oczywiście Wryj był skierowany
głównie przeciwko komunistycznemu
aparatowi władzy.
Od stycznia osiemdziesiątego pierwszego
roku w Rzeszowie i Ustrzykach Dolnych
rolnicy prowadzili okupację budynków
państwowych domagając się rejestracji
swojego związku zawodowego.
Już wtedy, w Rzeszowie, jednym z elementów
walki z władzami PRL-u były plakaty z
prześmiewczymi rysunkami Jacka Woźniaka.
Kilka miesięcy później, w sierpniu wraz z
Tadeuszem Kensym i Markiem Jemiołą zaczął
on wydawać satyryczną gazetkę “WRYJ”.
Tadeusz Kensy, redaktor gazety „Wryj”
-„Pierwszym numerem “Wryja”, który ukazał
się jako gazeta, jako edycja to był
numer
trzy. Oczywiście to był pewien żart, on
wywołał bardzo dużą reakcję po stronie
SB.
Oni po prostu zaczęli gwałtownie szukać
wcześniejszych numerów. Oczywiście nie
znaleźli.”
Rysunki, humor, tłumaczenia z zachodnich
czasopism oraz bezkompromisowe teksty
spowodowały, że nakład “WRYJ”-a bardzo
szybko sięgnął aż kilkunastu tysięcy
egzemplarzy.
Jerzy Klus, NSZZ „Solidarność” Rzeszów
-„Oficjalna
prasa
to była prasa właściwie partyjna, to
ona
była monotematyczna. Jeśli ktoś kupił na
przykład NOWINY rzeszowskie, to
przeczytał
to samo dokładnie co w Trybunie Ludu.
Jeśli
był błąd ortograficzny, to w każdej
gazecie
taki sam.”
Służba Bezpieczeństwa chciała ośmieszyć i
oczernić wydawców “WRYJA”. Agenci SB
wydrukowali nawet “fałszywkę”, która
zawierała teksty znacząco przekraczające
granicę dobrego smaku. Mimo to, do grudnia
osiemdziesiątego pierwszego roku gazetka
była wydawana nadal.
Obecnie w Polsce mieszka tylko jeden z
redaktorów pisemka - Tadeusz Kensy.
Pozostali, Marek Jemioła i Jacek Woźniak
mieszkają i pracują za granicą.
Tadeusz Kensy, redaktor gazety „Wryj”
-„Marek Jemioła wyjechał do Australii nie
wiem czy przyjeżdża. Nie widziałem go od
dziewiątego czy dziesiątego grudnia
osiemdziesiątego pierwszego roku.
Natomiast Jacek Woźniak czego można się
było spodziewać, zrobił wielką karierę
jako rysownik.”
Po latach Tadeusz Kensy ma satysfakcję że
walczył o wolność słowa i także dzięki
niemu zmieniła się Polska. Dziś jest
przedsiębiorcą.
(tvp.info)
Sprawdź Także Następujące Wpisy:
- Bez urlopu premier nie będzie dobrze rządził
- Po roku rządów Tusk wyjeżdża na Wyspy
- Doradcy Tuska: zakaz klapsa jest bez sensu!
- Palikot: Prezydent i tak jest chamski
- Zmarł Jan Machulski
Brak Komentujących Ten Wpis
Zostaw Swój Komentarz Poniżej