Jak pisze “Metro”, nagłe oświadczenie doradców premiera wywołało szok w Radzie Europy. Jeszcze w maju Tusk zapowiadał całkowity zakaz przemocy wobec dzieci. We wrześniu omawialiśmy projekt nowej ustawy. Pójdzie do kosza?
Nagle Rada Legislacyjna, doradczy zespół 15 profesorów, stwierdziła że uchwalanie prawa zakazującego klapsa jest bez sensu. Uznając, że obecne przepisy w wystarczającym stopniu chronią dzieci przed przemocą.
Bez stosowania elementów przymusu i przemocy nie sposób zapewnić nawet elementarnego bezpieczeństwa małemu dziecku, a karcenie wychowawcze małoletnich funkcjonuje od lat.
Tymczasem Rada Europy właśnie przed tygodniem rozpoczęła w Polsce kampanię przeciwko przemocy wobec najmłodszych. Tak nagłe, nieoczekiwane i specyficzne wsparcie jej przez władze mocno przedstawicieli Rady zaskoczyło. “To chyba jakiś żart”, stwierdzili.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej od pół roku pracuje nad nowelizacją przepisów o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Miał się tam znaleźć zapis o całkowitym zakazie stosowania przemocy wobec dzieci - również tak zwanego bicia dla dobra dziecka. Zakazu tego, który dość powszechnie obowiązuje w krajach zachodnich, od dawna domagały się od Polski organizacje międzynarodowe.
Eksperci premiera uznali, że ustawa o zakazie przemocy wobec najmłodszych to “populizm prawny” i nie warto się nią dłużej zajmować. Opinię taką podpisał prof. dr hab. Jarosław Warylewski z Uniwersytetu Gdańskiego. Hanna Machińska, dyrekto Biura Informacji Rady Europy, nie zgadza się z podobnym stanowiskiem.
Wprowadzenie zakazu kar cielesnych to nie żaden populizm prawny. Tu chodzi o godność dziecka i poszanowanie jego praw. Nie rozumiem uzasadnienia tej opinii, zwłaszcza że wprowadzenie takiego prawa jest rekomendowane przez Radę Europy, do której Polska należy i zgodne z ratyfikowanymi przez nas traktatami, m.in. Europejską Konwencją Praw Człowieka.
Żeby było jeszcze dziwniej, opinii rządowych ekspertów nie bierze sobie za bardzo do serca Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, które zapowiada kontynuowanie prac nad ustawą:
Być może zmienimy pewne projekty, ale na pewno z nich nie zrezygnujemy. Zakaz bicia dzieci to dla nas priorytet.
Postawę rządu trochę trudno zrozumieć. Jak się zdaje, zarazem coś popiera - i nie popiera. Albo sam nie wie, o co mu chodzi - albo sonduje różne warianty. By, swoim zwyczajem, wybrać najmniej kłopotliwy.
Sprawdź Także Następujące Wpisy:
- Bez urlopu premier nie będzie dobrze rządził
- Po roku rządów Tusk wyjeżdża na Wyspy
- Palikot: Prezydent i tak jest chamski
- Zmarł Jan Machulski
- Platformy kłopoty z pomostówkami
Brak Komentujących Ten Wpis
Zostaw Swój Komentarz Poniżej