Kilkanaście godzin spędzili w poznańskich hotelach pasażerowie samolotu linii CentralWings, który miał ich zawieźć do Egiptu. Przyczyną opóźnienia była awaria, odkryta już po starcie samolotu.
Boening 737 minionej nocy wystartował z poznańskiego lotniska, ale po pół godzinie załoga poinformowała, że rozhermetyzowały się drzwi i dla bezpieczeństwa pasażerów trzeba wrócić na lotnisko.


Samolot przez dwie godziny krążył nad Poznaniem, aby zużyć część paliwa. Była to normalna procedura przed awaryjnym lądowaniem w takiej sytuacji.


Nie wiadomo, czy była to usterka techniczna czy też awaria systemu komputerowego. Będą to dopiero sprawdzać technicy. Ponad 100 pasażerów spędziło noc w hotelu na koszt przewoźnika. Do Egiptu odlecieli po południu innym samolotem, sprowadzonym z Warszawy.
(tvp.info)

Sprawdź Także Następujące Wpisy:

Najaktywniejsze Wpisy: